piątek, 13 grudnia 2013

Follow the White Rabbit!

Zima zła rozpieszcza nas landrynkami wiatrów, śniegów, deszczów, a nade wszystko aurą szarości. Zatem ograniczając wystawianie za drzwi choćby kawałka nosa, siedzę w domu i kreatywnie udaję, że jestem bardzo, ale to bardzo zajęta. Tym  oto sposobem powstały Siatki w kwiatki (i będą powstawać dalej). Pomysł ten wyrósł w mojej głowie nie nagle, bo towarzyszył mi już w piwnoletnie wieczory, ale przez moje uwielbienie do lata, wyszedł z głowy i z rąk dopiero teraz.

Siatki w kwiatki to fantayzjne torby ze strzępków szafy, napisałam na fejsbuku i jakby na to nie spojrzeć, nic dodać, nic ująć. To fakt, są niepowtarzalne. Wyczarowane z resztek obcinanych spódnic i bluzek, ze sprezentowanych lub kupionych za złotówkę materiałów. Jakbym się nie uparła, żadna z nich nie będzie taka sama.

I dziś już zaprezentuję pierwszą- torba z zasłony, w ziemnym, acz pięknym odcieniu żółtego. Uchwyty i kieszonka to stare Levisy. Brzmi kiepsko, a może i nawet tak samo kiepsko wygląda. Za to wyobrażając sobie podróż do Wonderlandu za Białym Króliczkiem, nie można się nie uśmiechnąć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz