czwartek, 23 stycznia 2014

siatkomania.

Myślę sobie, że Pani z Lumpa ma mnie za jakąś maniaczkę zasłon, gdy prawie tydzień w tydzień wynoszę minimum jedną. A zasłony są po prostu grube i w ładne wzroki, i jakby nie patrzeć, połowa siatek wisiała kiedyś u kogoś w domu, zasłaniając okna.

Dziś właśnie jedna z takich.


piątek, 10 stycznia 2014

Free yourself...

Witam się z Państwem. Przepraszam za długą przerwę, ale czytanie literatury staropolskiej zawładnęło moim światem. Nie mam aż tyle czasu, żeby odkopać maszynę i uruchomić fale wyobraźni. Dziś do pokazania oczywiście jest kolejna siateczka, ale już wcale nie taka nowa.


Free yourself...
Myślę, że będzie wakacyjnie idealna.

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!

niedziela, 5 stycznia 2014

Analogowy powrót do przeszłości.

Dzień dobry. Zauważyłam, że zaczynam się uzewnętrzniać, ponieważ dziś znów nie torba i nawet nie ciastko, ciasteczka, ani kurczak na piwie, ale kolejny mały czasoumilacz. Wiadomo już, że lubię i szyć, i piec, dziś do tej listy dopisuję fotografię analogową. Amator ze mnie jest, jak to się mówi, pełną dupą, ale nie w tym rzecz. Lubię po prostu ten dreszczyk emocji, gdy po pół roku oglądam zdjęcia, które nie pamiętam, żebym robiła i wracam z powrotem do miejsc, w których wcześniej zostawiłam swój uśmiech.
Nie dorobiłam się, niestety, ciemni. W zasadzie wynika to prawdopodobnie z mojego lenistwa, tchórzostwa i biedy, ale trzymam kciuki, że uda się kiedyś.
Kto chętny, zapraszam do zobaczenia paru moich zdjęć.





A to aparat mój jest, jeden z trzech, acz ulubiony: 

Za uwagę dziękuję, pozdrawiam i życzę przyjemnie spędzonej niedzieli. 
Mała M. 

sobota, 4 stycznia 2014

Never stop dreaming.

W nowym roku 2014 witam znowu i mam do pokazania siatkę następną w kratki i kwiatki, a ponadto z całkiem pasującym do sytuacji nadrukiem. Zaczynami znów z czystą kartą, zatem Never stop dreaming, drodzy Państwo.
Torba mówi: Dzień dobry!


poniedziałek, 30 grudnia 2013

Torebeczki są w kropeczki. Czy to chwalą sobie?

Święta święta i po świętach, a ja świąt nie lubię i nie myślę czy kiedyś polubię. Ciesząc się więc, że to już koniec mam dla Państwa kolejną siateczkę, tym razem w kropeczki. Generalnie groszki uwielbiam, szczególnie te białe na czarnym tle, na punkcie kokard mam absolutnego świra, zatem ta torba jest chyba zdecydowaniem moim numerem jeden. A powstała z resztki spódnicy i kawałka podarowanego materiału. I nie dam sobie wmówić, że jest brzydka!



Jakbym mogła zapomnieć! Co by nowy rok pozwolił uśmiechać się do się do lustra każdego wieczoru, takie mam życzenia.


poniedziałek, 23 grudnia 2013

Kratki na szmatki, czyli Sweet Retro

Dzień dobry lub wieczór. Siateczek ciąg dalszy. Ta jednak wcale nie będzie w kwiatki, ale kratki. Kratka do tego ma białą falbankę i nie mogę pozbyć się wrażenia, że jest powrotem o jakieś pięćdziesiąt, sześćdziesiąt lat wstecz. Czy może się mylę? W każdym razie, zapraszam do zerknięcia na siatkę z numerem cztery, którą pozwoliłam sobie nazwać Sweet Retro. Miłego dnia i świąt wesołych oczywiście!


piątek, 20 grudnia 2013

Dream it Wish it Do it

Witam się z Państwem. Nikogo już pewnie nie zdziwi, że mam zamiar zaprezentować wysiłek mojej małej pracy i pokazać torbę. Ta, choć może nie jest kompeltnie w moim guście, ma napis, którzy przemawia mi do głowy od jakiegoś czasu. Z natury jestem nie tyle energooszczędna, co zwyczajnie leniwa. A pojawił się w moim życiu ktoś, kto złapał mnie, przysłowiowo, za pysk i uświadomił, że nie mogę przeleżeć życia w łóżku, czy przespacerować, udając zbyt zapracowaną, by zrobić coś od siebie lub dla siebie. Siatki w kwiatki są jednym z owoców mojej małej przemiany, a słowa na tej powinnam może nawet wytatuować sobie na czole, by widzieli je codziennie wszyscy ludzi zapracowani popołudniami spędzonymi na fejsbuku albo przed konsolą.

Dream it
Wish it
Do it